Stres herbicydowy i abiotyczny w zbożach ozimych – co robić?

zboża ozime stres herbicydowy

Początek sezonu 2025/26 nie sprzyja zbożom ozimym. Utrzymująca się susza utrudniała siewy i wpłynęła na nierówne wschody. Już wkrótce młode zboża czeka kolejna krytyczna sytuacja, czyli stres herbicydowy. Jak można pomóc roślinom, żeby lepiej zniosły trudne warunki, szybciej zregenerowały się i były lepiej przygotowane do przezimowania?

Lato 2025 na szczęście nie przyniosło w Polsce ekstremalnie wysokich, długo utrzymujących się temperatur. Występowały one jednak w innych częściach Europy, łącznie ze Skandynawią. Natomiast suma opadów w czerwcu, a następnie w sierpniu okazała się w naszym kraju bardzo niska, co nie stanowi dobrej prognozy dla ozimin.

Jak informowali rolnicy z różnych regionów Polski, tegoroczne siewy zbóż ozimych odbywały się w warunkach utrzymującej się suszy. To sprawiło, że utrudniona była przedsiewna uprawa gleby. Jej niska wilgotność przyczyniała się także do spowolnienia i nierównomiernego tempa wchodów roślin. Dla zbóż we wczesnych fazach wegetacyjnych brak wody to ogromny stres – niestety niejedyny, jaki czeka je w najbliższym czasie.

Stres herbicydowy zagraża rozwojowi zbóż ozimych

Drugim stresogennym czynnikiem będą jesienne zabiegi herbicydowe. Oczywiście to działanie jest niezbędne, żeby na tym etapie wyeliminować chwasty. Konkurują one z rośliną uprawną o trudno dostępną wodę i składniki pokarmowe.

Trzeba pamiętać, że stres herbicydowy stanowi duże zagrożenie dla zbóż. Warunki stresowe mają negatywny wpływ na ich metabolizm, co w dalszej perspektywie skutkuje obniżeniem wielkości i jakości produkcji.

Co rolnicy mogą zrobić w tej sytuacji? Rozwiązaniem jest wspomaganie kondycji upraw już od początku wegetacji. Od stanu ozimin jesienią w dużym stopniu zależy, jak przetrwają one zimowe miesiące i z jaką energią rozpoczną wegetację wiosną. Żeby zadbać o plantację na poszczególnych etapach wzrostu oraz umożliwić lepsze plonowanie, warto poszerzyć paletę zabiegów o biostymulację, która przynosi roślinom wymierne korzyści.

Biostymulacja zniweluje skutki stresów

Firma Amagro rekomenduje plantatorom zbóż biostymulator AMAFOL. To produkt o wysokiej zawartości wolnych L-aminokwasów pochodzenia roślinnego, materii organicznej i szybko wchłanianego przez rośliny azotu. AMAFOL zwiększa odporność upraw na spodziewany lub występujący stres, jak również ma działanie regeneracyjne po wystąpieniu czynników stresowych. Ważnym aspektem jest pozytywny wpływ na równowagę wodną. Dzięki aminokwasom i hormonom roślinnym AMAFOL aktywuje wzrost roślin, a także wspomaga pobieranie substancji odżywczych. Warto podkreślić, że plantacje, na których jesienią stosuje się biostymulację, są lepiej przygotowane do zimy i występujących wtedy niekorzystnych warunków atmosferycznych.

W przypadku łącznego stosowania ze środkami ochrony roślin rolą tego biostymulatora jest poprawa efektywności wykonywanych zabiegów oraz ograniczenie niekorzystnego wpływu na uprawy. Chociaż herbicydy mają działanie selektywne, to mogą przyczyniać się do okresowego zahamowania wzrostu zbóż. 

AMAFOL stosuje się dolistnie w dawce 1,0-2,0 l/ha (na min. 200 l wody), co 10-15 dni w okresie wzrostu uprawy lub interwencyjnie, po wystąpieniu stresów.

Jeżeli czynniki stresowe są bardzo silne lub dochodzi do uszkodzeń roślin, intensywniejsze działanie regeneracyjne zapewni łączne zastosowanie biostymulatorów AMAFOL oraz AMARE. Produkt AMARE zawiera czysty wyciąg z alg morskich Ascophyllum nodosum oraz kompleks składników o działaniu poprawiającym kondycję upraw.

Stres herbicydowy i abiotyczny w zbożach ozimych – co robić?
Przewiń na górę